Listopad 2016 r. PDF Drukuj Email

[Dodano 12.12.2016r.]

Listopad nie jest naszym ulubionym miesiącem. Krótkie dni, brzydka pogoda, ryzyko chorób.

W tym roku po raz kolejny Natalka wykazuje się jednak niezłą odpornością na przeziębienia. Co prawda miała jak na razie kilka razy katar ale kończyło się właśnie na nim no i kaszlu, który przez słabość mięśni towarzyszył nam dłużej niż byśmy chcieli, ale ostatecznie przechodził. Wierzymy, że wynika to po części z diety Natalki (jednym z podstawowych składników jest kasza jaglana) oraz z suplementacji (dostaje regularnie witaminy, wywar z imbiru oraz kwasy omega).

Z wizyt kontrolnych to byliśmy u endokrynologa oraz laryngologa i otrzymaliśmy kolejną dawkę hormonu wzrostu. W sumie minęło już prawie 5 lat jak Natalka otrzymuje hormon. Teraz dawki kształtują się na poziomie 0,6 - 0,7 ml. W tym czasie "nabraliśmy do niego trochę dystansu" i nie bierzemy go już ze sobą zawsze jak jedziemy na jedną noc do rodziny. Przewożenie hormonu bez względu na porę roku nadal pozostaje swojego rodzaju wyzwaniem logistycznym, nawet jeżeli ma się teoretycznie przenośną medyczną lodówkę z termostatem. Mniej emocji zbudza też jego podawanie, chociaż tego "punktu dnia" Natalka nie lubi.