Styczeń 2017 r. PDF Drukuj Email

[Dodano 09.02.2017r.]

Styczeń nie przyniósł w sumie niczego nowego. Natalka odpukać była w tym miesiącu jako jedyna z naszej rodziny odporna na wirusy, grypy i inne choroby krążące wokół nas. Chodziła regularnie do przedszkola, a co za tym idzie prawie codziennie pokonywała drogę do przedszkola na własnych nogach tj dojście do metra, a póżniej z metra do przedszkola. Droga ta ma taki plus, iż trzeba na niej pokonać kilka razy schody i dzięki temu jest za każdym razem trening schodzenia po nich (idzie to nam trochę gorzej) oraz wchodzenia, co Natalka robi nawet chętniej w porównaniu do swojego młodszego brata.

Niestety nie udało nam się nadal zmniejszyć problemu ze zgrzytaniem a wychodzą już pierwsze stałe zęby oraz cały czas, powoli, ale nasila się zainteresowanie Natalki jedzeniem i nie można przy niej zostawić niczego do jedzenie bo nie będzie potrafiła się potrafiła powstrzymać chociaż wie dobrze że nie powinna tak robić. Co do ilości posiłków Natalka nie narzeka, ale ponieważ nauczyła się odczytywać czas z zegara więc jak sobie przypomni to kontroluje ten czas i przypomina nam o zbliżającej się porze jakiegoś posiłku. Na razie nie jest to na szczęście "natrętne" przypominanie i mamy nadzieję, że tak będzie cały czas, ponieważ Natalka ma od nas komfort i gwarancję ilości posiłków i ich w miarę możliwości stałych pór.